Zapisz się na nasz newsletter i otrzymuj regularnie najświeższe informacje dotyczące Klastra 3x20 i OZE!
Cedynia, rok 972 - Polska wygrywa bitwę z Niemcami. Cedynia, rok 2010 - polscy przedstawiciele sektora rolniczego i biznesu spotykają się w tym samym miejscu, w celu przygotowania do bitwy o polską gospodarkę, energetykę i o własne interesy. Tym razem naprzeciw nie stoją Niemcy, gdyż w tematyce biogazowni pozostawili nas już daleko w tyle, ale nie pozostawili samymi sobie.
Ile wiemy o biogazowniach, czego jeszcze chcielibyśmy się dowiedzieć, jakie kwestie budzą nasze obawy. Okazuje się, że pytań jest sporo i mają je nie tylko Ci, którzy biogazowniami interesują się tylko okazjonalnie – czyli wtedy, gdy temat jest na tzw. fali, ale również Ci, którzy na potrzeby planowanego biznesu orientują się w temacie całkiem przyzwoicie.

Klasztor Cystersów w Cedyni
Konferencja zorganizowana w Cedyńskim klasztorze Cystersów przez firmę DGA Energia miała przynieść odpowiedzi na pytania tych drugich. W murach byłego zakonu Cystersów, zaproszonych gości powitał Prezes firmy DGA Energia Pan Stanisław Szczebelski, po czym rozpoczęta została edukacja przyszłych biogazowych inwestorów.
Biogazownia – zagrożenia, czy korzyści?
Zapewne wielu wie, że biogaz jest palnym gazem, powstającym w wyniku fermentacji anaerobowej związków pochodzenia organicznego oraz po części w wyniku ich gnicia. Pewnie jednak niewielu wie, jak łatwo go wyprodukować. O niezwykłej wartości biogazu świadczy doświadczenie, które przeprowadził osobiście Wiceprezes Zarządu firmy DGA Energia, Pan Lech Ciurzyński. Okazuje się, że biorąc trzy 5-litrowe butelki od PET i umieszczając:
udało się, że po niespełnieniu proporcji substratów, warunków temperatury i czasu retencji wyprodukować biogaz. Widać zatem jak łatwa jest produkcja biogazu. Czy jednak każda produkcja jest taka?
Pan Ciurzyński sprecyzował, że dobra biogazownia, to taka, która wpisuje się w łańcuch technologiczny, wykorzystując substraty pochodzące z rolnictwa do produkcji energii i wracając do produkcji roślinnej. W taki sposób nie działają biogazownie przemysłowe i pojawia się problem związany z zagospodarowaniem substratu. Takiego kłopotu nie mają biogazownie rolnicze, ponieważ substraty po przefermentowaniu nadają się do wykorzystania jako nawóz, na pola. Biogazownie przemysłowe nie są właścicielami gruntów i muszą sobie radzić inaczej lub sobie nie radzą.Jeśli mówimy o biogazowniach, to oprócz postrzegania ich w kontekście zakładów zagospodarowujących pozostałości z rolnictwa, trzeba też na nie spojrzeć z punktu widzenia biznesowego. Najbardziej interesującym produktem biogazowni jest metan, który do tej pory najczęściej wykorzystywany w agregatach kogeneracyjnych, bowiem sama produkcja energii elektrycznej i jej sprzedaż nie jest wystarczająca do zapewnienia opłacalności inwestycji biogazowej. Problemem jest obecnie wykorzystanie produkowanego ciepła, ma się to jednak zmienić, gdyż z dniem 1 stycznia 2011 roku wchodzi w życie przepis pozwalający na zatłaczanie biometanu do sieci gazu ziemnego, co umożliwia wykorzystanie wyprodukowanego surowca w miejscu, gdzie będzie to najbardziej opłacalne.
Dotychczas wszystkie argumenty stoją po stronie budowy biogazowni, zatem jakie argumenty mogą skłonić do rezygnacji z budowy? Przeciwnicy biogazowni mówią o emisji biogazu argumentując, że zawarty w nim metan jest kilkadziesiąt razy bardziej szkodliwy niż CO2. Owszem metan jest bardziej szkodliwy, ale się nie ulatnia ponieważ uciekający biogaz zabiera ze sobą również pieniądze inwestorów, więc instalacja musi być dobrze uszczelniona. Natomiast przy spalaniu biometanu mamy do czynienia z emisją szkodliwych substancji, takich jak SO2, NOX, pyły, CO2 ,ale najniższą spośród dostępnych na polskim rynku paliw.
Kolejnym argumentem przeciw biogazowni jest nieprzyjemny zapach. Tutaj również można by polemizować. Zapach w biogazowni owszem jest, ale o ile nie mamy do czynienia z resztkami poubojowymi, to nie jest on przykry dla otoczenia. Poza tym np. surowa gnojowica wylana na pole w celach nawozowych utrzymuje nieprzyjemny zapach nawet przez kilka dni, co dla otoczenia z pewnością nie jest przyjemne, natomiast poferment z biogazowni przestaje być wyczuwalny już po kilku godzinach. Zatem biogazownie nie tylko nie emitują przykrego zapachu, ale i eliminują go z niektórych substratów (np. z gnojowicy).
Inne bardziej realne bariery związane z budową biogazowni to:
Biogazownia ma swoje wady, ale czasami nie taki diabeł straszny - trzeba go jedynie dobrze poznać. Jest to instalacja na tyle elastyczna, że można ją niemal kroić na miarę danego inwestora, czy też lokalizacji, w której się znajdzie. Umożliwia to zminimalizowanie niekorzystnego wpływu na środowisko. Jednak oprócz wad są i wyraźne zalety i to z kilku punktów widzenia- biznesowego, rozwoju wsi, budowy bezpieczeństwa energetycznego. Biogazownia – dobro, czy zło? Mając w pamięci wymienione wcześniej argumenty, każdy powinien umieć sam odpowiedzieć na to pytanie.
Wybór najlepszej technologii
Kiedy odpowiemy sobie na pytanie, czy warto budować biogazownie i dojdziemy do wniosku, że warto, wówczas może nam przyjść do głowy pomysł aby wybudować biogazownię. Trzeba wtedy wybrać odpowiednią lokalizację i substraty, a kolejnym ważnym krokiem jest dobór technologii ich doprowadzenia wsadu do komory fermentacyjnej. Wybór jest spory, ale specjaliści z niemieckiej firmy BD AgroRenewables gotowi są pomóc w tym polskim inwestorom, o czym zapewniał słuchaczy Pan Christian Gellert.
Po wybraniu technologii doprowadzenia substratów, kolejnym krokiem jest zapewnienie odpowiedniego wymieszania wsadu, gdyż to od tego uzależniona jest jego homogeniczność (brak warstw pływających), a co za tym idzie ilość uzyskiwanego biogazu. Mając wybrany substrat, musimy dobrać do niego odpowiednie mieszadło w fermentorze. Materiał łatwy w mieszaniu nie potrzebuje wyjątkowych rozwiązań w technice mieszania, ale jeśli chcemy mieć elastyczność w doborze substratów, to takie rozwiązania będą nam potrzebne, najlepiej gdyby przy tam charakteryzowały się małym zużyciem energii elektrycznej.
Gdy nasze substraty są już dobrze wymieszane kolejną istotną kwestią jest zaprojektowanie na tyle dużego zbiornika fermentacyjnego aby mogły one w nim przebywać przynajmniej 10 godzin. Standardowe rozwiązania takiego zbiornika to 6 m wysokości i 18 do 26 metrów średnicy. Zbiornik taki wyposażony jest w dwa lub trzy mieszadła, służące do utrzymywania jednolitości substratów. Wzdłuż ścian zbiornika zamontowane są rurki grzewcze wykonane z PET lub stali nierdzewnej, których zadaniem jest utrzymanie właściwej temperatury procesu.Dach takiego zbiornika składa się z drewnianego stelaża, który uniemożliwia opadanie foliowej kopuły dachu do środka zbiornika. Pozostałe dwa bardzo ważne elementy to folie między którymi znajduje się powietrze wypychające kopułę dachu ku górze, by zrobić w zbiorniku miejsce dla powstałego biogazu.
Kolejnym zbiornikiem, który wchodzi w skład instalacji biogazowni jest zbiornik pofermentacyjny, którego standardowe wymiary, to 6 metrów wysokości i od 18 do 32 metrów średnicy. Zbiornik taki może mieć przykrycie chroniące przed warunkami pogodowymi, może być również przykryty podwójną membraną umożliwiającą zebranie powstałego w zbiorniku biogazu.
Oprócz zbiorników w biogazowni zlokalizowana jest również jednostka kogeneracyjna, która może być umieszczona w kontenerze lub w budynku. W przyszłości nie każda biogazownia będzie w nią wyposażona, gdyż można ją zastąpić instalacją oczyszczania i zatłaczania biogazu do sieci gazowej, dzięki czemu produkowany w biogazowni biometan będzie wykorzystywany w innym miejscu.
Wyprodukowany biogaz musi zostać oczyszczony z azotu, siarkowodoru i amoniaku, stąd istotne jest aby wyposażyć biogazownię w instalację oczyszczania biogazu.
Tak w dużym skrócie przebiega projektowanie biogazowni. Wszystkie wymienione etapy muszą zostać wzięte pod uwagę aby instalacja mogła działać prawidłowo. Omówienie tego jak zbudować biogazownię nie oznacza, że trzeba budować samemu, gdyż są firmy, które służą swoim wieloletnim doświadczeniem i pomocą w takich projektach.

Biogazownia w Lichterfelde
Jakie wsparcie może otrzymać biogazownia?
Mając wiedzę o tym jak przebiega budowa biogazowni, trzeba się zastanowić nad wsparciem finansowym, takiej inwestycji. Dotacja, którą można otrzymać na budowę biogazowni uzależniona jest od dokumentów prawnych takich jak Ustawa Prawo Energetyczne, oraz Rozporządzenia Ministra Gospodarki. W myśl Rozporządzenia z dnia 14 sierpnia 2008 roku w sprawie szczegółowego zakresu obowiązków uzyskania i przedstawienia do umorzenia świadectw pochodzenia energii, został uregulowany system wydawania świadectw pochodzenia energii. Biogazownia traktowana jest jako odnawialne źródło energii, dlatego proces uzyskania świadectw pochodzenia jest mało skomplikowany i ogranicza się do złożenia wniosku i oczekiwania na decyzję.
Istotne są definicje, zawarte w Prawie Energetycznym, które niestety nie zawsze są dość dobrze sprecyzowane i czasem potrzeba dodatkowych pytań aby mieć pewność co do ich właściwego zrozumienia. Przykładem tego jest definicja „paliwa gazowego” w myśl której gaz z oczyszczalni ścieków nie jest paliwem gazowym. Pan Jacek Gołąb, z firmy TUV Rheinland Polska, wyjaśniał, że po rozmowach w tej sprawie z przedstawicielami Ministerstwa Gospodarki i Urzędu Regulacji Energetyki otrzymał informację, iż prawo należy czytać literalnie, a w myśl tej zasady gaz z biogazowni nie jest biogazem rolniczym, nie jest zatem paliwem gazowym według definicji Ustawy Prawo Energetyczne.
W kolejnych słowach Pan Jacek Gołąb przedstawił definicję świadectw pochodzenia oraz sposób ich otrzymania. Zwrócił również uwagę na fakt, że wydawane są one na energię elektryczną brutto, czyli tą, którą otrzymujemy na zaciskach generatora. Zatem bez znaczenia jest, to czy energia jest sprzedawana do sieci, czy też wykorzystana na potrzeby własne.
Do już istniejących świadectw, w wyniku nowelizacji Ustawy Prawo Energetyczne, od 1 stycznia 2011r. dołączą świadectwa pochodzenia biogazu rolniczego, które będą przeliczane ekwiwalentem na świadectwa „zielone”. Jest to ciekawa możliwość dla biogazowni, gdyż mając dwie opcje (wykorzystanie biogazu na miejscu lub zatłoczenie do sieci) inwestor będzie mógł wybrać tę korzystniejszą.
Pan Jacek Gołąb przy okazji omawiania świadectw pochodzenia na wysokosprawną kogenerację, zwrócił uwagę na często popełniany błąd. Otóż w myśl definicji wysokosprawna kogeneracja, to taka, która powoduje przynajmniej 10% oszczędności paliwa pierwotnego lub jakiekolwiek oszczędności tego paliwa w przypadku instalacji o mocy do 1 MW (wskaźnik PES). Drugim ważnym kryterium jest sprawność jednostki kogeneracji (wskaźnik EUF). Jeśli wynosi przekroczy ona sprawność graniczną wtedy otrzymujemy świadectwa pochodzenia na całą wyprodukowaną energię elektryczną. Jeżeli sprawność jest niższa od sprawności granicznej wówczas możemy otrzymać świadectwa na część produkowanej energii elektrycznej. Inwestorzy często o tym nie wiedzą i kiedy okazuje się, że wskaźnik EUF jest niższy od wartości granicznej są przekonani, że świadectwa wysokosprawnej kogeneracji im nie przysługują.
Ważną zmianą w przypadku kogeneracji w biogazowni, jest możliwość uwzględnienia w obliczeniach całej energii cieplnej, która zostanie wykorzystana do podtrzymywania procesu technologicznego. Do tej pory można było zaliczyć tylko 50% energii cieplnej.
Kolejnym pozytywnym skutkiem nowelizacji Ustawy Prawo Energetyczne jest fakt, że świadectwa pochodzenia pochodzenia energii odnawialnej oraz świadectwa wysokosprawnej kogeneracji wolno łączyć. Oznacza to, że na 100 MW energii elektrycznej (przy spełnieniu odpowiednich warunków) możemy otrzymać 200 świadectw: 100 zielonych i 100 żółtych. Biorąc pod uwagę wszystkie możliwości, biogazownia, która sama będzie wytwarzać energię elektryczną i ciepło może uzyskać przychody z następujących działań:
W roku 2010 za świadectwa zielone można otrzymać 240,00 PLN / MWh, świadectwa czerwone wyceniane są na 28,80 / MWh PLN, a świadectwa żółte na 128,80 PLN/MWh.
System certyfikatów będzie funkcjonował do roku 2017 i to jest główną przyczyną obaw inwestorów, którzy nie wiedzą co będzie dalej. Pan Jacek Gołąb uspokajał jednak słuchaczy, że system wsparcia odnawialnych źródeł energii nie zostanie zlikwidowany, ale będzie zmierzał do ułatwienia oszacowania opłacalności danej inwestycji i stabilizacji jej wsparcia.
Prawne perypetie
Po zapoznaniu słuchaczy z przychodami jakie może przynieść biogazownia, nadszedł czas na to aby dowiedzieć się jakich formalności prawnych należy dopełnić aby móc rozpocząć budowę. Mając prawa do gruntu, na którym ma zostać wybudowana biogazownia i dysponując odpowiednimi dokumentami, musimy sprawdzić, czy na danym terenie obowiązuje miejscowy Plan zagospodarowania przestrzennego. Jeżeli dana miejscowość dysponuje takim dokumentem, to jeszcze nie wszystko, gdyż nie musi w nim uwzględniać projektów budowlanych, które będą wykorzystywać lokalne zasoby energii, ponieważ nie należą one do celów publicznych (w świetle przepisów Prawa gospodarki nieruchomościami). Są natomiast celem publicznym instalacje przesyłowe gazu, pary, czy energii elektrycznej, zatem ich lokalizacja musi być przewidziana w miejscowym Planie zagospodarowania przestrzennego. Jeżeli dana miejscowość dysponuje planem, w którym uwzględnione zostały takie obiekty jak biogazownia, wówczas pozyskujemy wypis z tego dokumentu.
Jednak co zrobić, jeśli takiego planu nie ma lub jeśli jest i nie przewiduje budowy biogazowni? Prawnik, Pani Maria Sumińska-Hoch z Kancelarii Prawnej Sroka&Wspólnicy wyjaśniła, że w taki przypadku trzeba wnioskować o zmiany w Planie zagospodarowania przestrzennego. Plan taki sporządza burmistrz lub wójt danej miejscowości i uchwala Rada Gminy. Inwestor tymczasem wnioskuje o wydanie dwóch kolejnych decyzji pierwszej o uwarunkowaniach środowiskowych, a następnie o warunkach zabudowy. Do wniosku o warunkach zabudowy wśród wielu załączników znajdzie się też Karta informacyjna przedsięwzięcia lub Raport oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko. Rozstrzygnięcie tego, który dokument będzie potrzebny następuje na podstawie przepisów Rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie określenia rodzaju przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko, a dokonuje go Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska.
Na wydanie decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych musimy czekać od jednego do dwóch miesięcy (w sprawach bardziej skomplikowanych). Oczywiście termin ten może ulec dalszym przesunięciom. Kiedy jednak mamy już w rękach w/w decyzję zegar zaczyna tykać i od tego momentu zostają nam cztery lata na to, aby złożyć wniosek o Decyzję o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu.
Wniosek o wydanie decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu jest indywidualnym odpowiednikiem Miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (wydanym na potrzeby planowanej instalacji biogazowej, jeśli nie została ona ujęta w Miejscowym planie zagospodarowania terenu). Wniosek składamy w Wydziale urbanistyki i architektury danego miasta lub gminy. Aby uzyskać taką decyzję inwestycja musi spełniać dwa warunki: ładu przestrzennego i dobrego sąsiedztwa, przy czym dobre sąsiedztwo oznacza, że działka sąsiednia dostępna z tej samej drogi publicznej, a planowana inwestycja nawiązuje do istniejącej zabudowy. Posesja, na której planowana jest budowa instalacji biogazowej powinna mieć dostęp do drogi publicznej.
Kiedy otrzymamy Decyzję o warunkach zabudowy, wówczas kolejnym krokiem jest wniosek o wydanie Decyzji o pozwoleniu na budowę. Wniosek składamy w Urzędzie Miasta lub w Starostwie Powiatowym w Wydziale architektury i budownictwa, w okresie ważności decyzji o warunkach zabudowy (wygasa ona kiedy na danym terenie zostanie uchwalony miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego lub jeśli inny wnioskodawca uzyskał pozwolenie na budowę w tym miejscu. Projekt zagospodarowania działki terenu, jak również projekt architektoniczno – budowlany, muszą być zgodne z decyzją o warunkach zabudowy.
Mając Decyzję o pozwolenie na budowę musimy jeszcze złożyć wniosek o wydanie Dziennika budowy. Dopiero mając pozwolenie i dziennik budowy możemy rozpocząć roboty budowlane. Pozwolenie na budowę ważne jest przez trzy lata, w tym czasie inwestor musi rozpocząć prace budowlane, które nie mogą zostać przerwane na okres dłuższy niż trzy lata, gdyż wówczas Decyzja o pozwoleniu na budowę wygasa.
Wydawać by się mogło, że kiedy instalacja biogazowa już powstanie możemy spokojnie rozpocząć działalność, no cóż, w celu przystąpienia do użytkowania obiektu musimy jeszcze uzyskać pozwolenie na użytkowanie i to ono wieńczy nasze prawne i dokumentowe zmagania. Oby większość z nich kończyła się pomyślnie.
Elektryzujący wniosek
W czasie potyczek towarzyszących nam na drodze do budowy biogazowni, przyjdzie nam się zmierzyć z wnioskiem o przyłączenie odnawialnych źródeł energii do sieci elektroenergetycznej.Doktor Ireneusz Grządzielski z Politechniki Poznańskiej tłumaczył słuchaczom, że każdy taki wniosek musi zawierać Decyzję o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu.Kolejnym istotnym elementem starań o przyłączenie do sieci jest zaliczka na poczet opłaty za przyłączenie do sieci. Opłata jest zunifikowana i wynosi obecnie 30,00 PLN za kilowat. Jeżeli dany inwestor posiada wszystkie niezbędne dokumenty potrzebne do złożenia wniosku o przyłączenie do sieci elektroenergetycznej, to... niech nie łudzi się, że wniosek zostanie rozpatrzony pozytywnie. Decyzji o przyłączeniu nowych źródeł zostało wydanych bardzo wiele, do dnia 10 maja podmioty, które je otrzymały powinny zapłacić zaliczki, jeśli tego nie zrobią decyzje zostaną cofnięte. Wówczas kolejni inwestorzy będą mogli składać wnioski o nowe przyłączenia.
Należy również pamiętać o tym, że w przypadku wniosków o przyłączenie do sieci SN i WN, wprowadzono granice. Dla generacji to 2MW. Dla źródeł powyżej tej mocy należy wykonać ekspertyzę (wykonuję ją firma na zlecenie operatora). Dla odbiorów granicą tą jest 5MW. Ekspertyza obejmuje m.in. badania związane z jakością energii oraz obliczenia zwarciowe.
Zatem po 10 maja br., kiedy unieważnione zostaną decyzje tych, którzy nie zdążą wpłacić zaliczki, kolejni inwestorzy ruszą do walki o decyzje przyłączeniowe. Niektórym się nie powiedzie, a powody tego będą różne. Wśród nich Kryterium 20 pochodzące z Instrukcji ruchu i eksploatacji sieci. Mówi ono o tym, że stosunek mocy zwarciowej do mocy znamionowej powinien wynosić przynajmniej 20. Jest to kryterium stare, które w tej chwili nie jest już aktualne, a które może być przyczyną odrzucenia wielu projektów (wniosków o przyłączenie). Kryterium to ma gwarantować jakość energii, ale np. w przypadku biogazowni, problem jakości energii nie istnieje, pojawia się on jedynie przy źródłach wiatrowych. Te jednak mają dodatkową normę, wg której określana jest ich przydatność do przyłączenia (z punktu widzenia jakości). Zatem Kryterium 20 ma sens w przypadku rozruchu silników asynchronicznych (przy starych turbinach wiatrowych). W tej chwili turbiny wiatrowe mają tzw. „soft start”, czyli start już na prądzie znamionowym, co sprawia, że Kryterium 20 nie jest już konieczne do „obrony” jakości energii. Zatem próby odrzucania wniosków o przyłączenie do sieci na podstawie kryterium 20 jest bezpodstawne.
Na jakie środki może liczyć inwestor?
O tym na jakie elementy musi zwrócić uwagę inwestor w czasie starań o dofinansowanie budowy biogazowni uczestnicy konferencji dowiedzieli się od Pana Michała Piskorza, Kierownika Zespołu Analiz i Współpracy w NFOŚiGW. W ramach Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej przewidziane są trzy programy dofinansowań odnawialnych źródeł energii i jak zapewniał prelegent, każdy znajdzie coś dla siebie:
Do 2012 roku z OZE ma pochodzić przynajmniej 800 MW mocy. Do realizacji tych celów przewidziane są pieniądze adresowane do trzech rodzajów inwestorów (w zależności od wielkości inwestycji):
W latach 2009 – 2013 łączna dotacja na OZE oraz kogenerację wyniesie 2,5 mld PLN ze środków krajowych. Są to spore środki, ale cele na które mają zostać wydane, są również imponujące, jak choćby budowa lub przebudowa obiektów wytwarzania energii elektrycznej z wykorzystaniem biogazu (w tym również energii cieplnej) na poziomie ok. 80 MW, czy produkcja energii elektrycznej z obiektów wytwarzania energii elektrycznej z wykorzystaniem biogazu – ok. 600 000 MWh/rok. Budżet na te cele wynosi:
Pula tych pieniędzy czeka na wykorzystanie, a jednym z warunków ich otrzymania jest złożenie poprawnego wniosku o dotację i tutaj pojawia się problem. Najczęściej popełniane błędy we wnioskach, to wykazanie zapewnienia substratu do produkcji biogazu, brak prawidłowo określonego modelu substratowego oraz zawyżanie parametrów w celu zbilansowania projektu. Wymienionych wyżej uchybień można uniknąć, ale trzeba zdać sobie sprawę, że wniosek jest dokumentem istotnym i to od niego w dużej mierze zależy, czy otrzymamy wsparcie na budowę instalacji biogazowej.

Biogazownia w Lichterfelde
Jak sfinansować budowę biogazowni?
Wiedza jak uzyskać dotacje na budowę biogazowni jest cenna, ale dotacji nie otrzymamy jeśli nie dysponujemy własnym kapitałem. Jednak co zrobić jeżeli ów kapitał jest niewystarczający? Wówczas można sięgnąć po kredyt komercyjny. O tym jak to zrobić opowiadał Pan Dawid Galus - Główny Specjalista ds. Funduszy Unijnych w banku BGŻ.Wymagania banku wobec inwestora starającego się o kredyt, to zbiór kryteriów, które brane są pod uwagę w trakcie podejmowania decyzji o jego przyznaniu:
Tak w przybliżeniu przedstawia się lista preferencji jakie ma bank - w tym konkretnym przypadku jest to Bank BGŻ. Kolejną ważną informacją jest, to jak dla banku wygląda idealny projekt. Ma on przede wszystkim:
Jeśli projekt spełnia te kryteria, to jego szanse na przyznanie kredytu komercyjnego są duże.
Skuteczny wniosek o dofinansowanie – studium wykonalności
Z pewnością szanse na przyznanie kredytu komercyjnego rosną proporcjonalnie do jakości Studium Wykonalności sporządzonego dla instalacji biogazowej, więc istotne jest to aby zostało dobrze wykonane.
Studium Wykonalności jest rozbudowanym biznesplanem z szerokim opisem technologii użytej w projekcie, opisem zgodności inwestycji z przepisami prawa (m.in. ochrony środowiska) oraz analizą ryzyka wrażliwości projektu na zmienne występujące w gospodarce.
Pierwszy etap studium wykonalności, o którym mówił Pan Rafał Pośpiech z firmy DGA Energia Doradztwo Gospodarcze, jest streszczenie projektu, w którym powinna zostać zawarta esencja wszystkich pozostałych rozdziałów. Jest to istotny element Studium Wykonalności, gdyż przy sprawdzaniu wniosku urzędnicy często koncentrują się właśnie na nim. Streszczenie powinno być opisane w języku nietechnicznym, zrozumiałym dla eksperta, który nie zna się na technologii produkcji biogazu. Powinno również precyzować cele danej inwestycji, zarówno te ważne dla inwestora, jak i te, które stawia program, w ramach którego prowadzone są starania o dotację.
Kolejny rozdział Studium Wykonalności dotyczy inwestora. Celem jest tutaj przekonanie instytucji udzielającej wsparcia o tym, że inwestor jest w stanie zrealizować przedstawiony projekt. W tej części powinny zostać zawarte takie dane jak:
Mając opis inwestora, należy się skupić na opisie planowanej inwestycji, czyli budowie biogazowni. Wnioskodawca powinien wskazać lokalizację inwestycji, udowodnić, że została przeprowadzona wnikliwa analiza dostępności substratów wraz z orientacyjną oceną kosztów ich pozyskania. Na tym etapie ważne jest również wskazanie celu inwestycyjnego z perspektywy inwestora, jak i programu, z którego staramy się o wsparcie projektu. Powinien się tu znaleźć także szczegółowy opis techniczny planowanej instalacji, który pokaże jej innowacyjność. Warto w opisie inwestycji zawrzeć informacje o tym jak będzie ona zarządzana na etapie realizacji, jak również na etapie eksploatacji oraz przedstawić analizę SWOT pokazującą mocne i słabe strony projektu.
Kolejny rozdział Studium Wykonalności powinien zawierać uzasadnienie wyboru konkretnej technologii na potrzeby naszej inwestycji, oparte na porównaniu preferowanej technologii z innymi rozwiązaniami dostępnymi na rynku. Porównanie należy przeprowadzić biorąc pod uwagę kryteria takie jak:
Kryteria porównawcze nie są z góry narzucone i mogą być dobrane przez wnioskodawcę. Dla każdej technologii, biorąc pod uwagę wybrane kryteria, przyznawane są punkty. Przeprowadzona analiza punktowa technologii alternatywnych musi jasno wskazywać na technologię, którą wybraliśmy.
Studium Wykonalności powinno odnosić się do analizy oddziaływania na środowisko danej inwestycji poprzez wskazanie, czy przewiduje ona wszystkie obostrzenia, które organy administracyjne nałożyły na realizację projektu.
W planowaniu realizacji inwestycji należy zwrócić uwagę na zaplanowanie harmonogramu rzeczowo – finansowego, czyli plan tego w jakim terminie jaki etap inwestycji będziemy realizować. Jeśli realizacja budowy biogazowni odbiegnie od harmonogramu, wówczas konsekwencją może być aneks do umowy o dofinansowanie i przedłużanie okresu wypłaty dofinansowania, co odbije się z kolei niekorzystnie na płynności finansowej inwestora.
Studium wykonalności wymaga również szczegółowego odniesienia do analizy finansowej inwestycji, w której należy przedstawić jej efektywność oraz udowodnić, że inwestor jest w stanie zrealizować daną inwestycję przy zaplanowanych źródłach finansowania.
Ostatnim głównym rozdziałem Studium Wykonalności jest analiza ryzyka i wrażliwości projektu. Należy tutaj podać jak zmieni się sytuacja inwestora w przypadku zmiany czynników ryzyka (np. zmiana poziomu dotacji, wzrost kosztów substratu, zmiana kursu złotówki). Oprócz identyfikacji czynników ryzyka należy również określić prawdopodobieństwo ich wystąpienia.
Powiedz mi, to zapomnę. Pokaż mi, to może zapamiętam. Zainteresuj mnie, to zrozumiem.
Ciekawy program części wykładowej warsztatów, to nie wszystko. Firma DGA Energia dołożyła wszelkich starań aby uczestnicy konferencji mogli zobaczyć na własne oczy instalacje o których tyle zdążyli usłyszeć. W programie zwiedzania znalazły się dwie niemickie biogazownie, jedna już działająca w miejscowości Kruge oraz druga w miejscowości Lichterfelde, gdzie instalacja biogazowa zostanie uruchomiona w połowie maja. Moc obydwu biogazowni to 500 kW. Instalacje nie są duże, działająca na kiszonce kukurydzy biogazownia w Kruge jest przykładem tego, że odór w biogazowni jest jednym z utartych przekonań. Również hałas pracującego układu kogeneracyjnego nie jest bardzo uciążliwy, ale żeby się o tym wszystkim przekonać trzeba to zobaczyć – wtedy może się zapamięta.
Pozostaje pytanie ilu spośród gości konferencji „Cała prawda o biogazowniach” zrozumie istotę biogazowni w trakcie realizacji własnej inwestycji, ale o tym przekona się zapewne gospodarz konferencji – firma DGA Energia, która zainteresowanym inwestorom służy pomocą na każdym etapie budowy biogazowni od projektu po oddanie instalacji do użytku.
Życzymy zatem wielu projektów do zrealizowania!
Tekst:
Karolina Wieczorek
Biuro Klastra 3x20
Dodaj nową odpowiedź